Inwestycja była gotowa za rządów PO, za rządów PIS została wrzucona w inwestycje planowane w nowej perspektywie finansowej UE (>2020)

Brak szczegółów planu gospodarczego dla regionu, omijanie Kielc przy wsparciu średnich miast czy rezygnacja z ważnych inwestycji drogowych. Zdaniem posła Artura Gierady z Platformy Obywatelskiej to tylko niektóre przykłady dyskryminacji województwa świętokrzyskiego i jego stolicy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. – Dziś PiS dysponuje największymi środkami unijnymi od lat, ale te pieniądze omijają województwo świętokrzyskie – twierdzi poseł PO.

WO7ktkqTURBXy9hNWM5NTgwNzI0MjZlMGY1ZjhhMmI5N2Y1YjBkYjk2MS5qcGVnk5UDAMzxzRCwzQljkwXNAxTNAbyVB9kyL3B1bHNjbXMvTURBXy8xNDBiMWNmZTdmMGFjNTJlZGMwMTBkNzA5NzhlODRiZS5wbmcAwgA

Blisko dwa miesiące temu poseł Artur Gierada złożył interpelację do wicepremiera i ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego. Parlamentarzystę zaniepokoił fakt, że w liczącym ponad 300 stron planie „Program na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” ani razu nie pada słowo „Kielce”, a województwo świętokrzyskie wspomniane jest zaledwie trzy razy i nie jest objęte programem Polska Wschodnia. W swoim piśmie pytał więc wicepremiera Morawieckiego m.in. o to, czy region świętokrzyski jest brany pod uwagę w kontekście inwestycji spółek Skarbu Państwa lub planowanych inwestycji z branż innowacyjności oraz nowych technologii, a także, kiedy poznamy szczegółowe założenia wspomnianego planu gospodarczego dla regionu świętokrzyskiego.

Artur Gierada dostał właśnie odpowiedzi na wszystkie zadane przez niego pytania, ale jak podkreśla, są one bardzo ogólne i nie wróżą dla regionu nic dobrego. – Mój wniosek jest jeden. Słynne inwestycje premiera Morawieckiego nie dla Kielc i nie dla regionu – uważa poseł PO.

Zdaniem Artura Gierady rząd Prawa i Sprawiedliwości dyskryminuje Kielce i województwo świętokrzyskie. Poseł PO przypomniał, że pod dużym znakiem zapytania stanęła przyszłość trasy S74. Co prawda jej budowa od Piotrkowa Trybunalskiego do Kielc i dalej w kierunku Opatowa i województwa podkarpackiego, wpisana została do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023, ale pod koniec kwietnia wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit zapowiedział jednak, że w Świętokrzyskiem do 2021 roku nie powstanie nawet kilometr tej trasy. Problemem może być też fakt, że Kielce nie zostaną objęte rządowym programem dotyczącym wsparcia średnich miast.

– Nie ma w nim ujętych Kielc, bo są miastem wojewódzkim, ale jest tam np. większy Radom. Wyobraźmy sobie sytuacje, że mamy inwestora, który chce budować swoją fabrykę w którymś z miast w tym rejonie. Jeśli porówna dwa miasta podobnej wielkości, z podobną infrastrukturą i w jednym będzie miał ulgi, a w drugim nie, to niestety wybierze Radom, a nie Kielce – zaznacza Artur Gierada.

Jak podkreśla poseł PO, niepokojące są również zapowiedzi wicepremiera Morawieckiego, że prace nad programem ponadregionalnego wsparcia dla najsłabszych gospodarczo obszarów rozpoczną się dopiero po 2020 roku. – To jest skandal, kpina i jak zwykle obiecywanie gruszek na wierzbie przez polityków PiS. Ogarnia mnie pusty śmiech, gdy słyszę, że jakiś program dla świętokrzyskiego zostanie opracowany w przyszłej perspektywie unijnej. Dziś PiS dysponuje największymi środkami unijnymi od lat, wynegocjowanymi jeszcze przez poprzedni rząd, ale te środki omijają województwo świętokrzyskie. A wszyscy wiemy, że następna perspektywa będzie mniejsza – mówi Artur Gierada.

Poseł Platformy Obywatelskiej zarzucił również świętokrzyskim parlamentarzystom Prawa i Sprawiedliwości, że nie lobbują na rzecz regionu.

– Mamy rekordową liczbę posłów PiS w regionie i prezydenta Kielc, który popierał Andrzeja Dudę i nie krył swoich sympatii podczas kampanii parlamentarnej. Widzimy, że nic z tego nie mamy. My jako opozycja musimy odgrywać jeszcze ważniejszą rolę i dopingować partię rządzącą do tego, żeby w końcu starała się coś zrobić dla województwa świętokrzyskiego – mówi Artur Gierada. – Gospodarka czy ulice nie mają barw politycznych i jeśli uda im się coś zrealizować, to sam będę ich chwalił, ale dziś żądam od polityków PiS przedstawienia tego, co zrobili przez półtorej roku dla województwa i Kielc, a także przedstawienia planu co zamierzają zrobić do końca kadencji – dodał poseł PO.

 W założeniach droga ekspresowa S74 o docelowej długości około 215 km miała być łącznikiem pomiędzy drogami S12 i S19. Wyznaczona trasa prowadzi od drogi ekspresowej S12 w Sulejowie poprzez Kielce, Opatów, Tarnobrzeg, Stalową Wolę do Niska gdzie miała łączyć się z S19. Droga ta miała spinać ze sobą województwa: łódzkie, świętokrzyskie i podkarpackie. Droga S74 miała poprowadzić do Kielc i dalej do stolicy Podkarpacia. Według przyjętego kalendarza inwestycyjnego w pierwszej kolejności miała rozpocząć się realizacja odcinka Kielce-Nisko o długości 125 kilometrów – w 2018 roku, a potem liczący 73 kilometry odcinek Sulejów-Kielce – w 2019 roku.

Niestety, od ponad roku, tj. od czasów zaprzysiężenia Rządu Pani Premier Beata Szydło prace związane z powstaniem S74 stały w miejscu. Aż do dzisiaj. W dniu dzisiejszym, na spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Budowy Drogi Ekspresowej S74, przedstawiciel Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa Minister Jerzy Szmit zapowiedział, iż co najmniej do roku 2021 nie ma najmniejszych szans na to, aby Rząd znalazł pieniądze na Świętokrzyski odcinek tej drogi.

Jeśli nie zgadzasz się z tą decyzją, dołącz do Naszego apelu! pokażmy Pani Premier Beata Szydło, że mieszkańcy Województwo Świętokrzyskie nie wyobrażają sobie scenariusza, w którym do 2021 roku na terenie naszego województwa nie powstanie ani kilometr tej drogi!

ZAPRASZAMY DO PODPISANIA PETYCJI:

https://www.petycjeonline.com/apel_do_pani_premier_beaty_szydo_w_sprawie_drogi_ekspresowej_s74






Skomentuj wpis





 

Najnowsze wideo

Zdjęcia


Biuro Poselskie

© Artur Gierada – Poseł na Sejm RP 2017 - strona finansowana ze środków KW Platforma Obywatelska RP

  • RSS
  • Twitter
  • Facebook
  • GoldenLine
  • Nasza Klasa
  • Flickr
  • YouTube